[PL] Certyfikacja, a kariera IT. Self-Case Study > sesja na CarreerCon

Kilkanaście tygodni temu odwiedziłem targi kariery CarreerCon w Krakowie, z których wyszedłem z mieszanymi uczuciami {relacja jest w TYM MIEJSCU}. Mimo wszystko doceniam samą ideę organizowania bardzo branżowych imprez, gdzie następuje wstępna “selekcja” (zupełnie inna niż w klubach z “karkami” na wejściu). Efektem tego mojego docenienia był udział (choć krótki) we wrocławskiej edycji tej imprezy w ostatnia sobotę kwietnia.

Dodatkowym punktem zachęcającym mnie do udania się do hotelu Mercure, był fakt… że prowadziłem tam trwająca niecałą godzinę, zamykającą targi sesję na temat: ”Certyfikacja, a kariera IT. Self-Case Study”. Uczestników było sporo – na co mogło wpłynąć losowanie nagród jakie organizatorzy przygotowali dla uczestników po zakończeniu ostatniej sesji – myślę, że około sześćdziesięciu osób. Zarówno starszych w średnim wielu i o średnim doświadczeniu w długości pracy, oraz trochę zupełnie młodych osób, można powiedzieć nowicjuszy.

Kilka spostrzeżeń jakie nam (wszystkim uczestnikom) się nasunęło podczas tego nietypowego spotkania – bo w zasadzie nie była to sesja (raptem trzynaście slajdów z czego dwa to początek i koniec), a raczej w miarę interaktywna dyskusja ze zgromadzoną publicznością:

  • certyfikacja TAK – ale bardziej dla nas samych jako sprawdzenie posiadanej wiedzy I własnych umiejętności i przede wszystkim przy zdawaniu na podstawie wiedzy a nie braindumpów czy innych “materiałów dodatkowych”;
  • certyfikacja TAK – ale w miarę niezależnie od czynników zewnętrznych: jeśli pracodawca płaci i nie wymaga żadnych lojalek to można to wykorzystać, jeśli chce dać do podpisania lojalkę to tylko na dobrą, drogą certyfikację i możliwie krótki okres (rok, półtorej);
  • certyfikacja NIE – bo tak naprawdę weryfikuje nas sama praca, co kto potrafi, jak ise odnajduje w systemach czy też jak sobie radzi w problemami, “kolorowa ściana certyfikatów” jeszcze nic nie daje;
  • wykształcenie wyższe OK – i tu cieszyłem się, że moja opinia została potwierdzona: nie ma większego znaczenia czy owo wykształcenie będzie wyższe i lepsze czy gorsze, bo i tak często się okazuje, że nie idzie za nim wiedza;
  • specjalizacja OK – w praktyce najlepiej sprawdza się specjalizacja, ale w korporacji możemy zostać zamknięci w przegródce (Dilbert), z drugiej strony w małych firmach informatyk jest od wszystkiego;

Ciekawostką okazała się odpowiedź na pytanie o ilość posiadanych certyfikatów (ale tylko certyfikatów otrzymanych za zdany egzamin techniczny): nikt nie przyznał się do posiadania piętnastu czy dziesięciu certyfikatów, jedna osoba posiadała pięć, a kilka między trzy a jednym. Na odbywających sie w czwartek poprzedzający targi, Dniach otwartych na Politechnice Wrocławskiej, w ramach akcji Dziewczyny na Politechniki pojawiło się pytanie licealistek: ”A jak wychować męża tak, żeby móc pracować, rozwijać się, a mimo to mieć kochającego faceta, wspierającego i wychowującego dziecko”. Na tej zaś imprezie pojawiło się pytanie informatyka: “A jak pogodzić certyfikację z posiadaniem żony, dzieci i obowiązkami domowymi oraz pracą

Moja prywatna odpowiedź: trzeba znaleźć sposób aby zbudować taki związek, który pozwoli się każdej ze stron rozwijać i znajdować czas na pasję. Jeśli to się nie uda… to trzeba zmienić związek. Nie ma najmniejszego powodu by być ograniczonym w realizacji swoich własnych aspiracji I horyzontów – pod warunkiem, że mogą to robić w równym stopniu obie strony.

Krótka, bardzo krótką prezentację, stanowiąca podstawę do dyskusji znajdziecie na moim profilu na SlideShare: http://www.slideshare.net/Anorak

[PL] Bardzo robocza sobota w Krakowie

Druga sobota marca była dość intensywnym dniem obfitującym w kilka ciekawych momentów. Spędziłem go na konferencji dotyczącej kariery oraz warsztatach studenckich. Zobowiązany jestem do napisania kilku słów.

CareerCon – Kariera IT {Kraków, Hotel Galaxy}

Całkiem dobrze zorganizowana konferencja, przygotowana przez Software Konferencje, która ma swoje odsłony w kilku miastach Polski. Tym razem padło na Kraków. Pojechałem tam głównie “przy okazji” bycia w Krakowie, a także by zobaczyc jak wyglądają obecni potencjalni pracodawcy i rekruterzy. Dobra lokalizacja, dobrze zorganizowana recepcja, dużo kawy – to co potrzebne na początek. Agenda zapowiadała się ciekawie:

09:45 | Bezpieczeństwo informacji – szczególna rola pracownika IT
10:30 | Are you on the Agile Bus?
11:45 | Prezentacja Firmy Soflab Technology
12:15 | Prezentacja Firmy Credit Suisse
12:35 | Prezentacja Firmy Rule Financial
13:30 | Improwizacja stosowana
14:00 | Wypalenie zawodowe i motywacja

ale wypadła dość słabo. Na tyle słabo, że wytrzymałem dwie pierwsze sesje i chwilę pogawędek z wystawcami. Choć mogę tutaj być zupełnie nieobiektywny, gdyż mam za sobą wiecej lat pracy niż zdecydowana większość uczestników konferencji, a przez to inne, nieco wypaczone spojrzenie. Sesja pierwsza mówiąca o teorii SZBI {System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji} była słaba, monotonnie i nudnie prowadzona – co zreszta było słychać wsród opinii. Sesja druga miała mieć charakter improwizowanego, wesołego spotkania z dziwnymi przykładami, ale jakoś nie porwała uczestników.

Pozostały więc tylko dyskusje z wystawcami: firmami szukającymi pracowników do siebie oraz agencjami rekrutującymi. Poza dwoma stoiskami, przedstawiciele każdego z odwiedzonych byli niezmiernie zdziwieni , że ktos się pyta o pracę, o oferty i warunki – ALE NIE DLA SIEBIE !?! Niemniej jednak udało się dokonać pewnej selekcji, pozyskać kilka przydatnych adresów i wiedzy o trwających rekrutacjach. Najwięcej ofert było oczywiście do Krakowa, ale pojawiały się tez do Łodzi, Katowic i zadziwiająco dużo do Wrocławia. Mimo wszystko uważam, że warto było spędzić te trzy godziny na targach.

BZIK Pierwsza Studencka Konferencja – {Kraków, Wydział Zarządzania AGH}

Na konferencję BZIK zostałem zaproszony przez organizatorów za pośrednictwem i pomysłem Pawła Wilkosza. Konferencja zorganizowana przede wszystkim w formie olbrzymiej ilości darmowych warsztatów zorientowanych na zarządzanie, data mining, zarządzaniu projektami, nowościach w programowaniu, została przez Polską Grupę Użytkowników SQL Server (PLSSUG)  wsparta na wysokim, merytorycznym poziomie. Wystąpili na niej trzej posiadacze tytułu Microsoft Most Valuable Professional w kategorii SQL Server: Paweł Wilkosz (lider PLSSUG Kraków), Grzegorz Stolecki (lider PLSSUG Katowice) i moja skromna osoba (rezydująca zazwyczaj we Wrocławiu). Wedle opinii uczestników przygotowane sesje:

  • Zanim utoniesz w danych – wprowadzenie do data mining | Grzegorz
  • Przetwarzanie informacji geolokalizacyjnych w środowisku Microsoft SQL Server oraz narzędziach analitycznych | Paweł

były przygotowane doskonale i bardzo merytorycznie – czemu nie można się dziwić, znając możłiwości tych prelegentów.

Moje warsztaty, jakie miałem przyjemność prowadzić:

  • Zarządzanie cyklem życia Microsoft SQL Server jako wzorzec planowania i utrzymania projektu

też się spodobały. Miałem wprawdzie ostatni sobotni slot (wiadomo imprezki, itp) i z zarejestrowanych szesnastu osób dotarło tylko dziewięć, ale i tak wyszło całkiem ciekawie. Uczestnicy dostali spora dawkę wiedzy na slajdach, dużo linków dodatkowych i mieli okazję zobaczyć kawałek SQL Server. Wywiązało się tez sporo dyskusji oraz odniesień do różnych ponktów widzenia: z perspektywy pierwwszego i dwudziestego roku pracy…

Dostałem też opinię na temat tych warsztatów:

Piszę w związku z konferencją BZIK, która odbyła się ostatni weekend. Niestety nie spotkaliśmy się na spotkaniu w niedziele, więc chociaż teraz chciałbym bardzo podziękować za poprowadzenie zajęć. Moim prywatnym zdaniem, warsztaty SQLowe, były ponad poprzeczką, i żaden inny warsztat na którym byłem nie mógł się z nimi równać.

Miłe to i zachęcające do dalszej pracy.