[PL] SQLDay 2015

Kolejna doroczna konferencja Polskiej Grupy Użytkowników SQL Server to już historia. W drodze na autobus, pociąg lub samochodem, samolotem (z Wrocławia można dojechać i dolecieć w wiele miejsc) wreszcie mam czas na zastanowienie się jaki jest bilans zysków i strat zarówno zawodowo jak i prywatnie uczestnictwa w tym wydarzeniu.

Interesując się trochę akurat tym silnikiem baz danych mam okazję uczestniczyć w wielu spotkaniach tej grupy {POLISH SQL SERVER USER GROUP} w ciągu roku. Czy jestem we Wrocławiu czy w Poznaniu, Warszawie, Krakowie, Katowicach, a nawet odległych Lublinie, Gdańsku czy Bydgoszczy, prawie w każdym miesiącu mogę spotkać takich samych fascynatów (lub sekciarzy jak mówią niektórzy) jak ja. Niektórzy mają więcej, znacznie wiecej wiedzy ode mnie, niektórzy wręcz przeciwnie – to ja mógłbym ich czegoś nauczyć.

Czwartek przyniósł mi największy problem – tylko jeden z pięciu warsztatów mogłem wybrać (bo przecież w dwóch nie dałbym rady uczestniczyć na raz. Padło na Adama Machanica, ale tylko dlatego , że pozostałe były albo po polsku albo z gatunku “opowieści o kostkach i wymiarach”, a Klaus jest na tyle blisko, że zawsze można go gdzieś w Europie złapać. W każdym razie po warsztatach nawet na kolację nie miałem siły. Powrót do pokoju zakończył się brazylijską telenowelą, bo to był jedyny sposób by moje myśłi wróciły na właściwe tory. Po zaprostowaniu moich zwojów przez Adama, tylko telenowela mogła mnie uratować. Szkoda, że Niewolnicy Isaury już nie puszczają.

Z natury jestem bazodanowcem a nie inteligentem, więc ścieżka DBA/SEC zdecydowanie bardziej mi podpasowała niż BI/DEV. Zresztą tak naprawdę nie było specjalnego podziału na ścieżki. Nie dość, że organizatorzy wszystko wymieszali to jeszcze poprzestawiali językowo. Co zreszta okazało się nie tak złym pomysłem, bo mózg mógł odrobinę odpocząć.

Wybór nie był łatwy, ale metodą dedukcji/selekcji postanowiłem się wybrać na: Anderasa Woltera – słyszałem o nim dobre opinie tu i tam, poza tym jest nowym prelegentem na SQL Day, poza tym to MCM z SQL Server; drugi w zestawie był Charley Hanania – to gość, który się mocno udzielał przy PASS Europe (tak była kiedyś taka konferencja), a skoro o niej moja to nie mogłem ominąć Pawła Potasińskiego – byłego MVP, byłego prezesa PLSSUG, oraz wciąż aktywnego członka społeczności oraz Damiana Widery – występującego wcześniej, ale wciąż przedstawiającego coś nowego; którzy mi oniej kilkukrotnie opowiadali.

Postanowiłem tez zastosować się do rady dobrych wujków i wybrać na sesje, które nie tylko zapowiadały się bardzo cieżko dla mnie, ale też były zupełnie nie związane z moją codzienną pracą – wujkowie radzili, że to najlepszy sposób na zwrócenie uwagi na coś nowego, odkrycie nowego kierunku czy też może na poszerzenie horyzontów. W tej puli wybrałem oczywiście Adama Machanica – jak nie wiecie kto to jest to wpiszcie w wyszukiwarkę sp_whoisactive, oraz nowe twarze Katarzynę Żmudę – nie tylko ze względu na ciekawy tytuł, ale dlatego że jest jedyną prelegentka (a takiej okazji przepuścić nie można) oraz Kamila Nowińskiego razem z Tomaszem Liberą – nie są jedynym duetem na konferencji ale tu znowu ciekawy temat się pojawił. Pozostało mi tylko z obowiązku wybrać coś z kosmicznej tematyki BI. W tym wypadku aby cokolwiek zrozumieć zedydowałem się na znanych i doświadczonych prelegentów Grzorza Stoleckiego i Marcina Szeligę … a co tam niech będzie w kolejnym duecie z Andrzejem Kukułą.

Co więcej o konferencji mogę napisać? Kawy nie zabrakło, żarcie z kuchni wyszło o czasie i było dobrze podane, miejsce fantastyczne (dobrze, że padało, bo tak to bym na Planty poszedł albo do Ogrodu Japońskiego). Dobrze, że przyjechałem tramwajem, bo parking mimo, że pod ziemią pod centrum to przeobrzydliwie drogi (i pewnie dlatego pusty). Impreze integracyjną z innymi uczestniczkami, uczestnikami, prelegentami i organizatorami przez grzecznośc przemilczę. Mam też nadzieję, że żadne kompromitujące zdjęcia (zwłaszcza te rozwodowe) się nie pojawiły. A mój mózg nadal paruje. Szef powinien dać mi wiecej wolnego, ale dał tylko na konferencję i jeszcze będzie chciał słuchać jak było… mógł sobie sam pojechać.

Ach i jeszcze ten bilans muszę zrobić… ale czy na pewno?

*****

Tak naprawdę to nie ja powinienem pisać ten tekst, tylko Ty, czytelniku. Masz jeszcze miesiąc na rejestrację zarówno na warsztaty:

  • Adam Machanic | “No More Guessing! An Enlightened Approach to Performance Troubleshooting”
  • Alberto Ferrari | “From 0 to DAX”
  • Klaus Aschenbrenner | “Performance improvements in SQL Server 2014″
  • Marcin Szeliga | “Mistrz danych (Data Scientist) w Chmurze.”
  • Łukasz Grala | “Projektowanie modelu wielowymiarowego danych (DimensionalModeling)”

jak i oczywiście na sesje:

  • PROCESOWANIE I PARTYCJONOWANIE SSAS OD PODSZEWKI (300)
  • ADVANCED TIME INTELLIGENCE IN DAX (300)
  • BUDGETING WITH POWER PIVOT (300)
  • POWER BI DASHBOARDING (300)
  • ŁATWY ETL PRZY POMOCY BIML (300)
  • PROCEDURY SKŁADOWANE W ANALYSIS SERVICES MULTIDIMENSIONAL (400)
  • BI SOLUTION PERFORMANCE MONITORING (300)
  • AZURE MACHINE LEARNING — NOWA PLATFORMA EKSPLORACJI DANYCH (300)
  • TRANSFORMACJE SSIS POD LUPĄ (300)
  • SSIS – DOBRE PRAKTYKI (300)
  • FROM LOCKS TO DEAD-LOCKS.  – CONCURRENCY IN SQL SERVER (300)
  • “SQL ATTACK…ED” – SQL SERVER UNDER ATTACK VIA SQL INJECTION (300)
  • OPERATIONAL BEST PRACTICES FOR SQL SERVER – NOTES FROM THE FIELD (200)
  • HIDDEN GEMS FOR IO HEAVY DATABASES (300)
  • ETL A CLUSTERED COLUMNSTORE INDEX – DEEP DIVE (400)
  • TROUBLESHOOTING TEMPDB (300)
  • IN-MEMORY OLTP INTERNALS (400)
  • INTRODUCING SQLPROXY (300)
  • UPGRADING TO SQL SERVER 2014 (300)
  • DZIENNIK TRANSAKCJI W SQL SERVER OD A DO Z (400)
  • DATA, FASTER: SQL SERVER PERFORMANCE TECHNIQUES WITH SQLCLR (400)
  • QUERY TUNING MASTERY: CLASH OF THE ROW GOALS (400)
  • QUERY TUNING MASTERY: THE ART AND SCIENCE OF MANHANDLING PARALLELISM (400)
  • WYSZUKIWANIE PEŁNOTEKSTOWE W SQL SERVER (300)
  • INDEKSY I STATYSTYKI OD ŚRODKA (300)
  • JOINS IN SQL SERVER – AS EASY AS ABC!? (300)
  • UNIQUEIDENTIFIERS AS PRIMARY KEYS IN SQL SERVER (300)
  • DUŻE OBIEKTY W SQL SERVER (400)
  • UNIT TESTS WITH TSQLT (200)

I to tylko ty będziesz mógł zrobić bilans zysków i strat zawodowych i prywatnych wynikających z tej imprezy. Mam jednak dla Ciebie złą wiadomość. Żaden księgowy nie zaliczy ci tego bilansu, bo nie będzie on na zero. Być może będziesz miał jakąś pozycję po stronie WINIEN (cholera twitter mi nie działa/kawa o siedemnastej była już o jedną za dużo), ale po stronie MA lista będzie się ciągnąć bardzo długo. Nie zwlekaj i nie zmarnuj tego czasu. Rejestracja ukryta jest pod obrazkiem:

PS. i olej majówkę jest nic nie warta w porównaniu z…

[PL] PLSSUG we Wrocławiu po raz 46 (mój ostatni w tym roku)

W miniony czwartek miałem okazję uczestniczyć – po raz pierwszy jako zwykły uczestnik – w 46 Spotkaniu Polskiej Grupy Użytkowników SQL Server {STRONA GRUPY} we Wrocławiu {STRONA SPOTKANIA}. Tym razem spotkanie w zasadzie nie dla mnie bo poświęcone tematyce BI (Business Intelligence), ale trochę związane ze mną poprzez Pyramid Analytics, międzynarodową firmę tworzącą lekkie, a niesamowicie wydajne narzędzie do tworzenia super-interaktywnych raportów w przeglądarce oraz przech trzech produktach biurowych: PowerPoint (Red Tool), Excel (Green Tool), Word (Blue Tool) opartych prawie w całości na MDX, którego w ogóle – zupełnie, zupełnie – nie dotykamy!

Gościem spotkania był Niv Feldman {TWITTER} z Pyramid Analytics, który nie dość, że przyleciał specjalnie do Wrocławia (wylot z warszawy o 13:30, powrót do Warszawy o 21:00) na nasze spotkanie, to jeszcze w półtorej godziny doprowadził do tego, że w przerwie po spotkaniu po długiej ciszy było słychać: oh, ah, niesamowite, mega i jakiś taki smuteczek od uczestników tworzących raporty w innych narzędziach… że u nas tak się nie da. Spotkanie prowadził nowy lider grupy Roman Czarko-Wasiutycz, który poza aktywnym działaniem przy SQLDay, SQLDay Lite oraz w Zarządzie Stowarzyszenia PLSSUG, podjął się trudu pracy ze społecznością lokalną.

Zdjęcia ze spotkania są dostępne i na MeetUp {TU} i na FaceBook {TU}, zaś slajdy oraz nagranie sesji (dzięki Kamilowi Nowińskiemu) pojawią się wkrótce na kanale Youtube {TU}.

[PL] Ostatnie Spotkanie PLSSUG

Wyjątkowo we wtorek (zazwyczaj są to czwartki) spotkaliśmy się wczoraj (siódmego października) w siedzibie Altkom Akademii we Wrocławiu na czterdziestym czwartym spotkaniu Polskiej Grupy Użytkowników SQL Server. Spotkanie to było wyjątkowe z kilku powodów:

  • pierwszy raz od niepamiętnych czasów przyszli WSZYSCY zarejestrowani uczetnicy
  • pierwszy raz wprowadzona była ścisła reglamentacja miejsc
  • pierwszy raz nikt nie wyszedł przed końcem spotkania

Miałem wielką przyjemność poprowadzić kilka stałych części naszych spotkań, a więc: wzajemne przedstawienie i przywitanie się wszystkich uczestników – dzięki czemu wiemy, że dominują programiści, jest dwóch administratorów, kilka osób z aspiracjami na architektów oraz osoby czy to towarzyszące, czy to na co dzień zajmujące się innym niż sql server z redmond silnikiem bazodanowym.

Miałem też okazję poprowadzić dwie sesje: Keynote (o tym co było, jest i będzie) oraz Co nowego w Krainie Chmur (wprowadzająca do swiata Windows Azure, z uwzględnieniem Windows Azure SQL Databace oraz jego funkcjonalnościami – lub ich brakiem). Obie sesje można już pobrać z mojego profilu na SlideShare: http://es.slideshare.net/Anorak Dodatkowo nasz lokalny adept sztuki filmowej dokonał nagrania mojej sesji, która jest już dostępnana profilu PLSSGU na YouTube (w dwóch częściach i lekko ucięta, ale na technologię nie ma rady), kto ma ochote może obejrzeć nagranie części pierwszej oraz części drugiej. Natomiast zdjęcia sa dostępne in stronie grupy na Facebook i na stronie spotkania na MeetUp.

 

Dlaczego jednak napisałem Ostatnie Spotkanie PLSSUG w tytule tego posta? Odpowiedź jest z jednej strony prosta, z drugiej odrobinę skomplikowana. W życiu wielu z nas następują zmiany, czasem dobre, czasem nie. Dla mnie w odniesieniu do Polskiej Grupy Użytkowników SQL Server zmiana była czymś – co ciekawe – stałym.

Wszystko zaczęło się od SQL Server 2008 Energy Launch w Katowicach (popełniłem nawet wpis na blogu na ten temat). Pojechałem tam  nie swoim samochodem, na letnich oponach (gdy tymczasem zima przyszła właśnie tego dnia), aby posłuchać czegoś o serwerze baz danych Microsoft. Duża sala hotelowa wypełniona entuzjastami (jak się okazało) z całej Polski. Zainspirowany sesjami Grzegorza Stoleckiego, Damiana Widery, Marcina Szeligi czy wreszcie Pawła Potasińskiego postanowiłem coś w tym kierunku zrobić. Nie było to łatwe – bo ja sztubak nieopierzony w społecznościach, nagle zebrałem się na odwagę i zaproponowałem nieśmiało, że może spróbuję coś wykręcić we Wrocławiu. Po pewnym czasie w niełatwym środowisku udało się zorganizować moje pierwsze spotkanie PLSSUG we Wrocławiu (które dla starszych uczestników było czwartym). A potem kolejne, i kolejne i kolejne. W sumie czterdzieści spotkań, kilka konferencji, warsztaty, kilka spotkań z w ramach virtual study. Całkiem sporo jak na pięć lat.

W międzyczasie z jakiejś strony ewoluowaliśmy na ms-groups.pl / świetna, nie istniejąca już niestety platforma dla grup społecznościowych, posadowiona na Microsoft Office SharePoint Server. Na tej platformie zacząłem obsługiwać nie tylko PLSSUG, ale kilka innych społeczności. Potem – dzięki nie zrozumiałej do dziś polityki polskiego oddziału Microsoft – zostaliśmy przymuszeni do przejścia na wss.pl albo nigdzie. Z dużą odwagą przeszliśmy nigdzie i tak dzięki wsparciu naszego hostera WEBIO istniejemy na WordPress’owej platformie blogowej. Czy to idealna platforma – z pewnością nie. Czy są lepsze – z pewnością tak. Czy są chętne osoby, które będą na tej czy innej platformie klikały, sprawdzały, zmieniały, kompilowały, uaktualniały – z tym bywa różnie.

Moją działką w ramach PLSSUG były zawsze trzy aspekty: utrzymywanie strony (czy to na ms-groups czy na wordpress), organizacja i kontynuacja spotkań, oraz SQLDay. Pomysł na SQLDay powstał w mojej głowie jakiś czas po SQL Server Energy Launch. Zawsze chciałem mieć blisko na takie imprezy, a we Wrocławiu nadarzyła się okazja. I tak:

odbyły się we Wrocławiu, odpowiednio w listopadzie, grudniu i czerwcu wswietnym ośrodku Państwowej Inspekcji Pracy, przy ulicy Zielonego Dębu (albo Kopernika zależy którym wejściem chcemy wejść). Zmiana pory zimowej (choć to najbliższa rocznicowo) na letnią spowodowana była grudniem i zaskakująco dużymi opadami śniegu. Przez nie, kilka osób nie dojechało, dwie nie doleciały (ze Szwecji), a jeden z prelegentów… no coś Damian Widera z pewnością nie chce o tej trasie z Katowic do Wrocławia wspominać. Wszystkie te imprezy zorganizowałem nie do końca sam, ale z niewielkim udziałem pozostałej części społeczności – głównie dlatego, że nie było ona taka jaką jest obecnie. Niemniej jednak kilkunastu sympatyków pomagało mi w każdej edycji, a liderzy i znani prelegenci z naszego kraju udzielali najbardziej potrzebnego wsparcia – czyli prezentowali sesje techniczne. Szczegółne zasługi należa się bardzo mocnej ekipie z Gdańska czyli S4Group, która zapewniała technikalia i spora masę gadżetów. Według mnie te wydarzenia odniosły duży sukces – w nawiasach wyżej są ilości zarejestrowanych uczestników, a same sesje można zarówno obejrzeć na naszym kanale Youtube, jak i gdzieś w czeluściach internetu odnaleźć w formie slajdów. 

Ostatnie trzy lata w działce SQLDay to już nie moja bajka. SQLDay ewoluował w tym konferencji, który próbowałem zrealizować. Sama idea nie została przychylnie przyjęta przez resztę
liderów, ale skoro organizacja już była w toku, jakoś trzeba to było pociągnąć i przetrawić. Rok 2012 z pewnością był najtrudniejszym – był to też rok mojego ostatniego pobytu na SQLDay. W tym i poprzednim roku zarówno na SQLDay jak i na nieco odchudzonej wersji SQLDay Lite nie byłem. Powodów jest kilka (o niektórych obiecałem sam sobie nigdy więcej nie wspominać), ale jednym z ważniejszych są zmiany, które zachodziły w moim własnym, prywatnym otoczeniu. Zmiany, które dość mocno zaczęły ograniczać moje możliwości kolaboracyjne. Znajdowałem jeszcze czas na stronę i grupę, ale i z tym bywało różnie.

W końcu kilka tygodni temu zauważyłem, że te zmiany, które dzieją się teraz, są wynikiem zmian, które nastąpiły kiedyś, a będą przyczynkiem do zmian, które jeszcze nastąpią. Biorąc więc odpowiedzialność za dalsze, sprawne i aktywne funkcjonowanie grupy, mając na celu przede wszystkim satysfakcję uczestników zdecydowałem się zrezygnować z funkcji lidera oddziału lokalnego, jednocześnie mając nadzieję, że sama grupa PLSSUG oraz jej liderzy nie wykasują mnie całkowicie z rzeczywistości (czy to offline czy online – jak to kiedyś klasyfikował grupy polski oddział ms). Pozostawiam sobie działkę ogólnej opieki nad stronami grupy: na wordpress TU i TU, na facebook TU i TU, na youtube TU, na goldenline TU, na linkedin TU, na meetup TU, na kanałach twitterowych TU i TU, na slideshare TU i tam gdzie jeszcze będzie to konieczne. Myślę, że wszyscy będa zadowoleni, a każdy z nas będzie mógł zająć się różnymi tematami. W końcu założyłem i wymyśłiłem, oraz przekonałem przynajmniej część osób do korzystania z większości tych mediów nie bez walki.

Oddział wrocławski pozostawiam z bezterminową umową, na użytkowanie sali w Altkom Akademia, oraz zaplanowanymi spotkaniami do końca obecnego roku szkolnego. Mam nadzieję, że nowy lider, lub liderzy (mam jakieś swoje pomysły…) poradzi sobie z problematyką orarnięcia sesji i prelegentów na następne spotkania, a także na to że, byĆ może, inni liderzy bywający czasami we Wrocławiu, znając rozkład zajęć, zgłoszą się do prowadzenia sesji – nawet ad hoc.

…mam jakieś swoje pomysły na to kto mógłby prowadzić dalej grupę i myślę, że ta osoba wie, że ja wiem, ze ona o tym myśli. Ale uważam, że najlepszym za każdym razem rozwiązanem, jest przetrawienie tej odpowiedzialności oraz samozaparcie, które determinuje do bycia liderem grupy. Nie jest to łatwa robota.

WAM WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ!